he's dead, dude. 2010-06-19
Tak?
A dlaczego?
Bo.

Jestem bardzo zabawna. Przeżywam każdy upadek, najdrobniejsze nieporozumienie, swoje i innych problemy.
Mam słomiany zapał i mętlik.
Rzucam się na wysokie fale, którym jak nie mogę podołać, tym bardziej "się zatapiam".
Rzygam na frazesy, a sama je serwuję. Boję się, bo ich nie rozumiem. Błędy i kalorie. Grzechy i niemoc. Głupota i stare piosenki.
Zdjęcia w polu, stare farby, czerwony lakier do paznokci.
Ból brzucha i strach, że znów do późna przyjdzie czekać na sen.
Na sen czekam, na sen, na sen...

Foreover young, I wanna be foreover young

Wejść do czyjegoś mózgu i zagnieździć się tam; odpocząć od siebie. Niemożliwe? Cóż to za stosunek do siebie i ludzi. Dobrze, że ją mam. Gdyby nie?
Starciłam smak; doceniam zapachy...
ciasta z truskawkami z pieczenią... woń przypraw... ciepłe powietrze na górze; miękka poduszka.
Strasznie się boję; gdy zimno mam koszmary.
Przenieśmy się w inny wiek. Rozrysowana epoka. Kobiety łagodne, oczytane, muzykalne. Sztuka i białe rękawiczki. Blade lica i cienkie pantofelki.
Panowie w kamizelkach, dzielni możni broniący dam, honoru, kraju.

Piękne pola zielone, angielski krajobraz; polowania.
Wyspa Świętego Edwarda i rude pole, lazurowa tafla...
Rude. Rudy. Ruda jest.

Do you really wanna live foreover?

Wychodzisz i powala cię piękny zapach świata. Zmysł. Twój najważniejszy. Perfume. Pachnidło.
Zrazu powoli, bez pośpiechu.
Wymyślił pan sobie problemy, drogi panie.
Panna pozowoli, że jej zaprzeczę.
Spojrzyj wać tylko na to sklepienie pokryte chabrem.



Po co nam to miasto, po co nam na gonitwa.
Usiądźmy na mchu.
Boimy się samotności i ciszy.
Słyszę głosy. Złe geny. Matki wrażliwość.

Gdzie mam iść, co teraz zrobić.
Skończyło się.
It doesn't work anymore.
Anytime.
Będę gniła tam w przyszłości. Gdzie? Nie wiem.

Zobacz serwisy INTERIA.PL